94. urodziny Pani Leokadii Morzyńskiej stały się okazją do wyjątkowego spotkania i wspomnień, które obejmują niemal całe stulecie historii. Czcigodna jubilatka, od ponad ośmiu dekad związana jest z naszą gminą, dziś mieszka w Trutnowach i z niezwykłą pogodą ducha spogląda na swoje długie, bogate w doświadczenia życie.
Przypomnijmy raz jeszcze, że Pani Leokadia przyszła na świat w Pionkach, w okolicach Radomia – miejscowości znanej przed laty z produkcji prochu. To tam pracował jej ojciec Stanisław, wykonując zawód, który budził jednocześnie dumę i strach. Każde wyjście do pracy wiązało się z niepewnością, czy wróci do domu cały i zdrowy. Wspomnienie tamtych chwil do dziś jest żywe w pamięci jubilatki. W obawie o bezpieczeństwo i przyszłość rodziny zapadła decyzja o wyjeździe na Pomorze – w poszukiwaniu spokojniejszego życia.
Droga, która miała prowadzić do Sopotu, niespodziewanie zakończyła się w naszej gminie. Po przyjeździe pociągiem na dworzec do Pruszcza Gdańskiego ojciec pani Leokadii wraz z sąsiadami rozpoczął poszukiwania miejsca do osiedlenia się. Tak rodzina trafiła do Trutnów, gdzie otrzymała ziemię i rozpoczęła nowe życie. Choć praca na gospodarstwie była dla jej ojca zupełnie nowym wyzwaniem, to determinacja i pracowitość pozwoliły im zapuścić tu korzenie.
To właśnie na żuławskiej ziemi seniorka rodu poznała swojego przyszłego męża Bazylego. Po ślubie poświęciła się rodzinie, prowadzeniu domu i wychowaniu dzieci, a w razie potrzeby wspierała także rodziców w pracy na roli. Wspólnie z mężem wychowali pięcioro dzieci. Dziś jubilatka z dumą mówi o swojej licznej rodzinie – 15 wnuczętach i 23 prawnuczętach, które są dla niej źródłem ogromnej radości. Dodać warto, że od ostatnich urodzin rodzina powiększyła się o 23 prawnuka – Jana Feliksa oraz pierwszą praprawnuczkę.
Choć wiek niesie ze sobą różne wyzwania zdrowotne, Pani Leokadia nie traci optymizmu. Jak podkreśla jej syn Marek, stan zdrowia mamy nie jest najgorszy, a dolegliwości są naturalną częścią codzienności w tak pięknym wieku.
Z okazji jubileuszu seniorkę w Trutnowach odwiedził m.in. wójt Dawid Pietrucha, składając jej serdeczne życzenia.
– Naszej kochanej seniorce raz jeszcze życzę przede wszystkim zdrowia, spokoju i pogody ducha, aby każdy kolejny dzień przynosił radość i satysfakcję. Wierzę, że jeszcze nieraz będziemy świętować wspólnie kolejne Pani jubileusze – mówi wójt.




































