W rodzinie Peda w Wocławach 24 grudnia to wyjątkowy dzień – nie tylko ze względu na wigilię narodzin Chrystusa. To także dzień, w którym urodził się Pan Adam. Przyszedł na świat w 1932 roku. To oczywiście również dzień jego imienin. Ale w tym roku dzień ten był jednak inny niż dotychczas.
- Rok 2025 nie był najlepszy dla naszej rodziny, ponieważ odeszła moja mama Maria, z czym nie może pogodzić się tata. Małżeństwem byli przez 67 lat. Byli bardzo przywiązani do siebie. W przypadku taty widzę, że czas nie leczy ran, bo zachowuje się tak, jakby swoją żonę stracił wczoraj – mówi nam Wojciech Peda, syn jubilata z Wocław.
Przypomnijmy, że Pan Adam urodził się w Wielkopolsce, w miejscowości Biedrusk, jako jedno z sześciorga dzieci Józefy i Franciszka. Życie rodziny zmieniło się diametralnie wraz z wybuchem II wojny światowej. W obliczu niemieckiej okupacji zostali wysiedleni, ale dzięki wsparciu wuja udało się im przetrwać ten trudny czas. Po zakończeniu wojny losy rodziny skierowały ich do Gdańska. Przyjaciel Pana Adama zaprosił ich do Oliwy, gdzie przy ul. Polanki znaleźli swój nowy dom, który był początkiem nowego życia, pełnego wyzwań, ale i nadziei.
Gdańsk, w którym rodzina Peda mieszkała przez ponad dwie dekady, był miejscem odbudowy i nowych początków. Po wojennych zniszczeniach miasto stawało na nogi, a widok martwych koni na ulicach i zburzonych budynków zapisał się na zawsze w pamięci mieszkańców.
W 1979 roku nasz bohater postanowił zmienić życie jeszcze raz. Pan Adam gdańską stocznię zamienił na 13-hektarowe gospodarstwo w Wocławach. Jak wspomina jego syn Wojciech, dom wymagał ogromnego wkładu pracy, ale determinacja i wspólne wysiłki rodziny pozwoliły zamienić go w miejsce, które stało się prawdziwym domem.
Z kolei historia miłości Pana Adama i Pani Marii zaczęła się na weselu siostry jubilata. Maria, pochodząca z Nidzicy, zdobyła serce Adama, co zaowocowało ślubem w Katedrze Oliwskiej. Państwo Peda wychowali czwórkę dzieci: Wojciecha, Elżbietę, Teresę i Jacka. Dziś nestor rodu cieszy się miłością 7 wnuczek, 4 wnuków i 9 prawnucząt. Wiosną rodzina ma się jednak powiększyć, bo na świat ma przyjść wnuczka Pana Wojciecha, który wierzy, że nowe życie przywróci radość rodzinie.
- Niech ta historia będzie inspiracją dla wszystkich, by doceniać bliskich i pielęgnować więzi, które dają siłę na kolejne lata – komentuje wójt Dawid Pietrucha, który również odwiedził zacnego jubilata, składając mu przy okazji życzenia dobrego zdrowia na dalsze lata oraz miłości bliskich.



































