W drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia w Cedrach Małych świętowano wyjątkowy jubileusz Pani Kazimiery Lewandowskiej, która ukończyła 91 lat. Przy wspólnym stole zasiedli najbliżsi, by złożyć jubilatce serdeczne życzenia i podziękować za lata obecności, troski i rodzinnego ciepła. W tym roku dni świątecznych i wolnych od pracy było dużo, dlatego długa była również lista gości, którzy odwiedzili czcigodną jubilatkę.
Pani Kazimiera urodziła się na Podkarpaciu, we wsi Hucisko Jawornickie w powiecie przeworskim. Wychowywała się w trudnych czasach, naznaczonych przedwojenną biedą i wojenną niepewnością. Wczesna śmierć mamy sprawiła, że dzieciństwo przyszło jej dzielić z ciężką pracą i obowiązkami w gospodarstwie. Jak wspomina rodzina, już wtedy nauczyła się zaradności i wytrwałości – cech, które towarzyszyły jej przez całe życie.
Po wojnie los zaprowadził ją na Pomorze. W 1951 roku na stałe związała się z Cedrami Małymi, które stały się jej domem na kolejne dekady. To tutaj założyła rodzinę, wspólnie z mężem prowadziła niewielkie gospodarstwo i pomagała sąsiadom przy pracach polowych. Praca była dla niej codziennością, ale – jak podkreślają bliscy – zawsze znajdowała czas na dom i rodzinę.
– Mama przez całe życie była bardzo aktywna. Największą radość dawał jej ogród, a szczególnie kwiaty, o które dbała z ogromną starannością. Kiedy pozwalał jej wzrok, chętnie robiła na drutach. Dziś więcej odpoczywa, ogląda filmy i przede wszystkim spędza czas z prawnukami, którzy są dla niej prawdziwym źródłem energii. Latem, kiedy tylko pozwoli zdrowie, wyjdzie jeszcze do ogródka, by zajmować się swoimi roślinami – mówi córka jubilatki Jadwiga.
Przypomnijmy, że Państwo Lewandowscy wychowali czworo dzieci: Jadwigę, Wiesławę, Krystynę i Krzysztofa. Z czasem rodzina znacznie się powiększyła. Pani Kazimiera doczekała się dziewięciorga wnucząt oraz szesnastu prawnucząt. Jednak za rok urodziny nestorki rodu rodzina świętować ma w większym gronie. W marcu na świat ma przyjść kolejna prawnuczka.
Wśród licznych gości, którzy z życzeniami odwiedzili Panią Kazimierę znalazł się również wójt Dawid Pietrucha.
- Raz jeszcze życzę Pani Kazimierze przede wszystkim jak najlepszego zdrowia, spokoju ducha oraz codziennej radości płynącej z obecności bliskich. Niech każdy kolejny dzień będzie przeżywany w poczuciu bezpieczeństwa i rodzinnego ciepła – życzy wójt.




































